Przejdź do treści głównej

Miejsca

[translate:Zdjęcie więźnia]

Lublin, Chopina 18 - siedziba NKWD, Areszt Śledczy (1944 - 1945). siedziba Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego (1945 - 1953)

Początkowo jedna z siedzib służb sowieckich kojarzona przede wszystkim z  NKWD, a następnie, do 1953 r, siedziba WUBP w Lublinie (niezależnie od siedziby przy ul. Krótkiej 4). W piwnicach budynku działał areszt śledczy. 

Wśród zatrzymanych przez Sowietów na Chopina 18 w sierpniu 1944 r. był Komendant Okręgu Lubelskiego AK gen. Kazimierz Tumidajski. Oto jak pobyt na Chopina i śledztwo prowadzone przez funkcjonariuszy „Smiersza” wspominał w 1945 r. na rozprawie przed Najwyższym Sądem Wojskowym adiutant dowódcy Okręgu por. Antoni Wieczorek skazany ostatecznie na śmierć i zamordowany na Zamku Lubelskim: „... zeznania złożone w dochodzeniu zostały na mnie wymuszone w czasie badania [...]. Badania przeprowadzał oficer sowiecki i dla stosowania tortur przybrał sobie czterech innych oficerów, również sowieckich, mężczyzn wysokich i silnych. Gdy nie chciałem się do niczego przyznać bito mnie kantem deski w kolana, a następnie bito mnie kablem elektrycznym okręconym w gumę. Kopano mnie butami w nielitościwy sposób;... przebywając w gmachu przy ul. Chopina nie śmierci się obawiałem, lecz życia.”                                      

Por. Zbigniew Jarecki, oficer łączności Inspektoratu Rejonowego Lublin, aresztowany w październiku 1944 r. wspominał: „Śledztwo odbywało się w siedzibie NKWD przy ul. Chopina, tam osadzono mnie w pomieszczeniu piwnicznym [...] Badania odbywały się na II piętrze w głównym  budynku, wyłącznie w nocy. Na przesłuchania prowadził mnie żołnierz NKWD o nazwisku Fomin. [...] Śledztwo prowadził główny śledczy kapitan NKWD nazwiskiem Kott. Gdy śledztwo przedłużało się do rana, wówczas byłem aż do wieczora, czyli całą dobę, bez jedzenia i bez snu. [...]. Oficerowie śledczy nie bili mnie, ale wychodząc mówili do żołnierzy, którzy cały czas stali przy drzwiach, żeby ze mną „porozmawiali”. Po ich wyjściu bili mnie po plecach kablem oprawionym w rączkę. [...]. Z końca śledztwa pamiętam połamanie żeber przez kopnięcie, gdy upadłem po ciosie w głowę.”

Odkryj więcej miejsc na Mapie

To tylko jeden z wielu punktów, które dokumentują historię. Wróć na mapę i poznaj kolejne miejsca pamięci.

Wróć do Mapy