Skrobów-Kolonia Skrobów 104 A - I Specjalny Obóz Zarządu Informacji Naczelnego Dowództwa Ludowego WP (1944 - 1945)
Obóz internowania dla byłych żołnierzy AK, aresztowanych z szeregów podległego komunistom Wojska Polskiego.
Obóz powołano na podstawie rozkazu Naczelnego Dowódcy WP (był nim wówczas gen. Michał Rola – Żymierski) z 8 listopada 1944 r. Według rozkazu mieli tu być kierowani „wszyscy wojskowi okazujący nielojalność w stosunku do KRN, PKWN, Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego i innych naczelnych organów władzy państwowej i wojskowej”.
Obóz zaczęto przygotowywać we wrześniu 1944 r. Prawdopodobnie wtedy trafiły tu pierwsze transporty więźniów. Główne kontyngenty ludzi zwieziono tu 5 – 8 listopada 1944 r. M.in. 8 listopada przywieziono tu kilkudziesięciu żołnierzy WP, byłych żołnierzy AK, z jednostki w Chełmie.
W przeważającej większości znaleźli się tutaj oficerowie i żołnierze z II Armii WP oraz kilkunastu oficerów i żołnierzy z I Armii WP. Internowani zostali tu ściągnięci z formowanych jednostek oraz ze szkół oficerskich. Łącznie trafiło do Skrobowa ponad 500 internowanych, w tym mniej więcej połowę stanowili oficerowie.
Według raportu z 11 kwietnia 1945 r., w Skrobowie przebywało 546 byłych żołnierzy AK, który wstąpili do komunistycznego Wojska Polskiego.
Obóz urządzono na terenie dawnego internatu przedwojennej szkoły zawodowej. W czasie II wojny światowej znajdował się tu obóz jeńców sowieckich.
Obiekt ogrodzony był płotem z drutu kolczastego wysokości 4 metrów. W czterech narożnikach ogrodzenia ustawione były wieżyczki wartownicze z zainstalowanymi cekaemami.
Wewnątrz ogrodzonego terenu znajdowało się pięć murowanych budynków. Główny piętrowy budynek obozu, dawny internat, przeznaczony był dla internowanych. W salach tego budynku znajdowały się prycze z desek, bez sienników.
Budynek z internowanymi oddzielony był od pozostałych podwójnym ogrodzeniem z drutu kolczastego wysokości 4 metrów. Od strony ulicy oddzielało go ogrodzenie potrójne. Dodatkowo, dookoła budynku biegł wysoki płot z desek, przybitych szczelnie, bez prześwitów. Dla pełniejszej izolacji od świata zewnętrznego, drewniany płot odgradzał ponadto dziedziniec obozu od szosy.
Dla lepszej izolacji uwięzionych od otoczenia, wmówiono okolicznej ludności, że w Skrobowie przetrzymywani są agenci niemieccy, którzy przeniknęli w szeregi Wojska Polskiego.
W części „gospodarczej” obozu znajdował się biało otynkowany dom, zamieszkały przez komendanta obozu, którym był mjr Aleksander Kałasznikow. W budynku tym odbywały się sporadyczne przesłuchiwania uwięzionych.
Według historyka Jerzego Ślaskiego, byłego więźnia i autora opracowania nt. Skrobowa: „niemożliwy do rozszyfrowania jest klucz, jaki zastosowano przy wyłuskiwaniu akowców z jednostek 1 i 2 Armii WP. (...) Można mniemać, że cały nabór do Skrobowa realizowany był bez właściwego rozeznania, w sposób biurokratyczny. (...) Panująca wśród internowanych opinia, że w każdej jednostce wyznaczano kontyngent służących w niej akowców, których ma ona oddać Informacji, wydaje się bliska prawdy.”
21 kwietnia 1945 r. więźniów Skrobowa przewieziono samochodami na stację Lubartów, skąd pociągiem wywieziono ich do miasta Stalinogorsk (obecnie Nowomoskowsk) w środkowej Rosji.
Według niektórych relacji podczas obławy na uczestników udanej ucieczki ok. 50 więźniów Skrobowa, która miała miejsce w kwietniu 1945 r., biorący udział w akcji (m.in. funkcjonariusze lubartowskiego PUBP) mieli rozkaz zabijania schwytanych na miejscu.
Żołnierze z pododdziału ochraniającego obóz byli też wykorzystywani w innych akcjach i obławach prowadzonych na tym terenie.
Odkryj więcej miejsc na Mapie
To tylko jeden z wielu punktów, które dokumentują historię. Wróć na mapę i poznaj kolejne miejsca pamięci.
Wróć do Mapy