Nigdy nie byłem w piwnicach na ulicy Strzeleckiej. Z tego co wiem, to na Strzeleckiej mieścił się Wydział Śledczy Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie. Jego szefem był pan Łobanowski. Jak ja tam przyszedłem, szefem urzędu był Dominik, a potem podpułkownik Tadeusz Paszta. Obaj urzędowali na Strzeleckiej. Paszta mieszkał na czwartym piętrze. Nie stykałem się z Wydziałem Śledczym. Nie miałem tam nikogo znajomego. Nie widziałem, aby na Strzeleckiej byli Rosjanie.