Radomskie odziały por. Stefana Bembińskiego „Harnasia”, por. Henryka Podkowińskiego „Ostrolota” i por. Adama Gomuły „Beja” (w łącznej sile około 150 ludzi) wjechały zdobycznymi samochodami do Radomia, zablokowały posterunkami z bronią maszynową miejscowy garnizon komunistyczny, liczący blisko 3 tys. żołnierzy i funkcjonariuszy, po czym zaatakowały i rozbiły więzienie. Wolność odzyskało ponad 300 osób, w tym wielu oficerów AK (m.in. rtm. Marian Wrzosek i kpt. Władysław Komorek „Lucjan”). Poległo dwóch partyzantów, a kilku odniosło rany.