Na terenie pow. Pułtusk miała miejsce „dzika” amnestia. Ujawniło się 36 konspiratorów ROAK, których – mimo obietnic pozostawienia w spokoju – aresztowano. Niektórzy z nich, w tym dowódca plutonu „Rafał” zostali zwerbowani jako agenci UBP i wykorzystani do rozpracowania dowództwa pułtuskiego Obwodu ROAK.