W kolonii Kominki agenci UB zamordowali Tadeusza Krupkę „Longina”, „Żbika”. Zabójstwo dokonane na zlecenie MBP starannie zakamuflowano – ściągnięty do akcji pododdział KBW strzelał w kolonii Kominki, wskutek czego ludność była przekonana, że Krupka poległ w walce z obławą i nie podejrzewała ludzi, którzy go zamordowali.