Przejdź do treści głównej

Relacje

Relacje świadków stanowią bezcenny skarb naszych zbiorów. To żywe świadectwa ludzi, którzy na własnej skórze doświadczyli represji komunistycznego aparatu bezpieczeństwa.

Relacja - Jerzego Żmijewskiego „Gryfa” – żołnierza NSZ batalionu im. Mączyńskiego, żołnierz AK – 2 pp. leg. AK

W mieszkaniu Antoniego Kowalewskiego przy ul. Chmielnej wpadłem w kocioł założony przez NKWD. Okazało się, że Antoni już wcześniej został aresztowany. Do kotła wpadło co najmniej kilkanaście osób, zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Znałem spośród nich jednego mężczyznę – oficera AK , który wcześniej wizytował nasz oddział. On posługiwał się nazwiskiem Borowski, ale to było chyba fałszywe nazwisko. Miał pseudonim „Witek”. W kotle spędziliśmy blisko dobę, siedząc na podłodze w pokoju pilnowani przez uzbrojonych NKWD-zistów. Zabrali nas na Pragę do więzienia NKWD przy ulicy Strzeleckiej. Ja przebywałem tam do końca kwietnia 1945 r. W tym czasie byłem przesłuchiwany po dwa razy na dobę, z reguły w porze nocnej. W czasie tych przesłuchań byłem bity do utraty przytomności, zrywano mi paznokcie z rąk, wbijano drzazgi pod paznokcie. Biło mnie w sumie czterech funkcjonariuszy. Ja nie otrzymałem żadnego pisemnego orzeczenia, z którego wynikałoby, że jestem aresztowany lub skazany. Dopiero pod koniec kwietnia jakiś wyższy oficer ustnie oświadczył mi, że zostałem skazany na 14 lat obozu pracy za przynależność do AK i stawianie oporu władzy.

Wersja Audio