Przejdź do treści głównej

Relacje

Relacje świadków stanowią bezcenny skarb naszych zbiorów. To żywe świadectwa ludzi, którzy na własnej skórze doświadczyli represji komunistycznego aparatu bezpieczeństwa.

Relacja Henryka Krajewskiego "Trzaski", cichociemnego, dowódcy 30. Dywizji Poleskiej AK.

Osadzono nas w piwnicy. Było w niej dużo młodych ludzi. Niechętnie opowiadali, za co i kiedy zostali aresztowani, ale szybko poznaliśmy się „przez skórę”, że to są AK-owcy. W pomieszczeniu ciasno i duszno. Do snu układamy się na podłodze, ale dla wszystkich jednocześnie jest za mało miejsca, więc część musi stać. Około północy następuje zmiana. Okropny zaduch. We śnie budziłem się z wrażeniem, że spadam w przepaść. Wyżywienie jeszcze gorsze, niż było we NKWD [w Lublinie], zupa z obierzyn buraczanych, jedna puszka litrowa na czterech, kilogramowy bochenek chleba na pięciu. Brak łyżek. Nikt się nie myje, pocimy się z gorąca, niesamowity smród. Stale przybywają aresztowani, a nikogo nie ubywa.

Wersja Audio