Przejdź do treści głównej

Relacje

Relacje świadków stanowią bezcenny skarb naszych zbiorów. To żywe świadectwa ludzi, którzy na własnej skórze doświadczyli represji komunistycznego aparatu bezpieczeństwa.

Relacja Czesława Szlendaka, pseudonim "Maks", dowódcy oddziału partyzanckiego Delegatury Sił Zbrojnych na Kraj z obwodu Puławy.

Przed budynkiem stał Halicki w cywilnym ubraniu. Zaprowadzili mnie do pokoju, oferując mi współpracę, bym wskazał magazyny AK i członków AK. Obiecywali mi mieszkanie w Warszawie dla mnie i mojej rodziny. Odmówiłem twierdząc, że nie ma magazynów i nie wiem, gdzie przebywają AK-owcy. Dali mi 24 godziny do namysłu. Przetrzymywali mnie w piwnicy znajdującej się w tym budynku. Był tam jeden porucznik z wojsk pancernych, chyba Hildeborn. Zabrali mnie do pokoju przesłuchań. Gdy odmówiłem, zaczęło mnie bić pięciu ubowców. Mieli przerwać, gdybym się zgodził na współpracę. Do koło dwa tygodnie nocami zabierali mnie z piwnicy do pokoju, gdzie bili mnie butami, kopali. Po pierwszych dniach bicia miałem opuchliznę płuc, miałem dwa żebra połamane. Zrosły się krzywo bez udzielenia pomocy medycznej. Hildeborn miał bandaż i opasał mnie nim. Siedział on w tej piwnicy przez kilka miesięcy.

Wersja Audio